Opowieść 2. W 23 MIESIĄCE

O tworzeniu kalendarza przygody

13 sie 22

Jest ciemna, wrześniowa noc 2017 roku. Zamykam drzwi samochodu, włączam silnik i oczami wyobraźni widzę cel podróży – Tatrzański Park Narodowy. Biorę głęboki wdech. Przede mną ponad 400 kilometrów. Przyciąga mnie ostatni na moim szlaku park narodowy. Został mi tylko on i będę cieszył się niezwykle dzikim sukcesem – dokończę wyzwanie odkrycia wszystkich polskich parków narodowych i zrobię to w dwadzieścia trzy miesiące. Jestem skupiony i ciekawy, jakie myśli będą mi towarzyszyły podczas tej wyprawy. Już po kilku kilometrach zaskakuje mnie kierunek w jakim wyruszyłem całą swoją wyobraźnią. Nie analizuję przygód przeżytych w 22 polskich parkach narodowych, nie myślę też o przyszłości. Widzę za to bardzo wyraźnie przygody przeżyte podczas afrykańskich ekspedycji. Wspominam parki narodowe, dzikie krainy, spotkania z dziećmi z Kidongo, spotkania z dzikimi zwierzętami. Jestem zadziwiony tym kierunkiem. Dlaczego tak się stało? Już rozumiem. Wracam do momentu, w którym zamarzyłem o stworzeniu wyjątkowego programu edukacji przyrodniczej dla dzieci. Było to w Parku Narodowym Serengeti. To w Afryce narodziło się to marzenie, które właśnie staje się rzeczywistością. Wszystkie perły polskich parków narodowych połączyła ta sama nić, to samo marzenie – aby przeżyć niezapomniane safari. Do tego rozpiera mnie duma i radość, że uda się to zrobić w tak wymownym czasie. Kalendarz, który zaprojektowałem został zrealizowany w stu procentach. Czy pomysł, aby zrealizować Dziką Odyseję w dwadzieścia trzy miesiące był ze mną od początku? Nie. Ta idea pojawiła się z czasem.

 

Projektowanie kalendarza złożonego z 23 etapów nie było prostym wyzwaniem. Najtrudniejszym wyzwaniem w pierwszym roku było złapanie rytmu organizacyjnego. Po wyznaczeniu odpowiedniego parku narodowego, do którego zamierzałem przybyć dzwoniłem do sekretariatu, aby rozmawiać z dyrektorem parku. Po otrzymaniu zgody wysyłałem maila z informacjami o słuchowisku i przedstawiałem swoje marzenia odnośnie do scenariusza spotkań i wypraw. Następnie rezerwowałem nocleg. Po przybyciu do parku spotykałem się z osobami wyznaczonymi do pracy i zbierałem materiały. W parku średnio przebywałem 3 dni. Po powrocie do domu tworzyłem słuchowisko i planowałem kolejny etap.

 

Dopiero po roku intensywnego treningu złapałem rytm. Miałem za sobą już 11 parków narodowych. Po dokonaniu bilansu połowy całego wyzwania zaprojektowałem drugą część wypraw, umieszczając pozostałe parki narodowe w kalendarzu. Wtedy zobaczyłem coś wyjątkowego! Zdałem sobie sprawę, że jeżeli utrzymam kurs, to całe wyzwanie zrealizuję w dwadzieścia trzy miesiące. Ta myśl uskrzydliła mnie i nadała nowego ducha przygodzie. Wszystko nabrało rumieńców, gdy do całego przedsięwzięcia doszedł element dyscypliny czasowej. Dwadzieścia trzy parki narodowe w dwadzieścia trzy miesiące – ale to super brzmi!

 

Wyprawę po Szlaku Dzikiej Odysei można rozłożyć na wiele lat. Nie ma jednak co przedłużać, bo przecież dzieci rosną. Aby zdynamizować przebieg wyprawy warto określić konkretne ramy czasowe. Wymowne staje się zrealizowanie wyzwania w 23 miesiące. Mamy przecież 23 parki narodowe. Zatem ustala nam się naturalny rytm – odkrywamy jeden park w miesiącu. Tak określone ramy czasowe 23/23 ukazują charakter poszczególnych podróży i całego wyzwania. Będą to mikro wyprawy, weekendowe wyjazdy do parków narodowych, a odkrycie ich wszystkich zajmie Wam niecałe dwa lata. Dacie radę!

 

Krystian Tyrański
twórca Szlaku Dzikiej Odysei

Zobacz inne opowieści

Opowieść 3. DZIKA ODYSEJA

Kiedy pojawiła się ta wyjątkowa nazwa

Opowieść 4. DZIENNIK EKSPEDYCYJNY

Dlaczego warto go pisać

Opowieść 8. DLA DZIECI

O Dziecięcych Parkach Narodowych i projekcie Szkolne Safari.

Kontakt

Chcesz przeżyć przygodę?
Skontaktuj się z nami!

tel: +48 509 818 228 email: biuroprasowe@dzikaodyseja.pl

Formularz kontaktowy