A łimbo łe! Witajcie!
Zapoznajcie się z opowieścią wprowadzającą w dziką przygodę i przygotujcie do podjęcia wyzwań.

PARK NARODOWY BORY TUCHOLSKIE

Czas na mrożącą krew w żyłach ekspedycję na tereny znajdujące się najbliżej cielska lodowego olbrzyma. Ubierzmy się ciepło i cofnijmy w czasie dziesięć tysięcy lat. Stańmy oko w oko z lodowym bohaterem. Znajdźmy doskonały punkt obserwacyjny. Może być na gliniastym wzniesieniu, na którym dodatkowo znajduje się wielki głaz. Wejdźmy na niego i spójrzmy przed siebie. Widać gołym okiem, że Lódwilk wycofuje się na daleką północ, chodź nadal jego wysokość jest imponująca – prawie tysiąc metrów!!! Przed jego czołem trwa dzieło tworzenia nowego krajobrazu. Słychać szum wody. Tak, to wodne dłuta Lódwilka. Drążą rynny w ziemi. Woda wylewa się z bram lodowcowych, z jego grzbietu i rozlewa się po okolicy niosąc ze sobą niewyobrażalne ilości pyłów, żwirów i piasków. Nagle słychać wielki trzask! Kolejne bryły lodu odrywają się od cielska i z impetem spadają na ziemię. Dobrze, że nas tam nie ma! W ścianie lodowej widać wielki głaz – niebawem on także spadnie na ziemię. Lódwilk traci swoją kolekcję, którą nosił na grzbiecie. Niektóre części lodowego cielska same się odłączają i od tej pory stają się martwym lodem.  Z roku na rok słońce świeci coraz mocniej a cielsko Lódwilka słabnie. Władca wycofuje się na północ. Stojąc na gliniastym wzniesieniu widać jak na dłoni – to ostatnie chwile Lódwilka – rozpada się na kawałki. Przed jego czołem widać coraz więcej samotnych brył lodowych, coraz więcej widocznych rynien po wodnych dłutach. Obróćmy się za siebie. Spójrzmy na południe… widać piaszczystą równinę, którą utworzyły wody niosące materiał sprzed czoła lodowca. Równina rozciąga się niczym stożek, a na horyzoncie widać wielką rzekę, która płynie równolegle do cielska Lódwilka. Wow! Stoimy między lodowym władcą i wielką pradoliną. Piaszczysta kraina ma w sobie coś tajemniczego. (Już taką widzieliśmy sto osiemdziesiąt kilometrów stąd na zachód, gdzie znalazła swoją drogę rzeka Drawa). Na płaskiej powierzchni widać ślady rynien, gdzieniegdzie wystają bryły martwego lodu otoczone piaskiem, w innym miejscu martwy lód się wytopił i pozostała woda. Te wszystkie rysy na piasku, lodowe bryły, wytopiska i głazy tworzą jakiś symboliczny znak, jakiś napis.

Może Lódwilk chce coś jeszcze powiedzieć? Coś po sobie zostawić? Ciężko to odczytać. Jest zimno i mokro. Wracajmy do domu.Dziś piaszczysta równina z tajemniczymi znakami porośnięta jest sosnowym lasem. Miejsca po martwych bryłach lodu i rynnach wypełnione są wodą – podziwiamy piękne jeziora. Gdzie nie gdzie wystaje głaz z kolekcji Lódwilka. Teraz śpi w swoim górskim gnieździe za kołem podbiegunowym, a my możemy spokojnie wędrować po jego terytorium chronionym w Parku Narodowym Bory Tucholskie. Dookoła widać sosnowe lasy – nie ma się co dziwić – na piaszczystym sandrze jest im najlepiej. Tak bujną sosnową krainę spotkamy jeszcze tylko w Kampinoskim Parku Narodowym. Ale tu jest coś jeszcze – wyjątkowo piękne dywany chrobotków – porostów, które nadają niepowtarzalny klimat Parku i jego otulinie. Warto je zobaczyć. W granicach Parku Narodowego Bory Tucholskie chronionych jest dwadzieścia jeden jezior. Wśród nich cud natury nazwany: „Strugą Siedmiu Jezior”. Jest to siedem polodowcowych jezior połączonych jednym ciekiem wodnym. Warto je zobaczyć. Ruszając w przygodę przypomnijcie sobie zimową wyprawę do Wigierskiego Parku Narodowego. Tam w granicach parku są chronione 42 jeziora. Zatem łącząc te jeziorne parki w wyobraźni, ukazuje się wyjątkowa panorama polodowcowej krainy pełnej życiodajnej wody. Do kolekcji jezior dodajcie jeszcze te chronione w Drawieńskim Parku Narodowym (16), w Wolińskim PN (8) oraz te do odkrycia podczas kolejnej wyprawy – w Wielkopolskim Parku Narodowym (11). Jeżeli dodamy do całej kolekcji kolejne cztery chronione w Słowińskim PN, to ostatecznie naliczymy sto dwa jeziora w sześciu nizinnych parkach narodowych. Ta ciekawostka budzi wyobraźnię i zachęca do zobaczenia tych, które są udostępnione do podziwiania.

Dzikie wyzwania

W Parku Narodowym Bory Tucholskie
podejmijcie trzy wyzwania:

STRUGA SIEDMIU JEZIOR

Strugę Siedmiu Jezior można podziwiać z mostku, który znajduje się przy Dębie Bartuś. Ruszajcie zobaczyć system połączonych jezior a także samą rzekę. Na mostku zapatrzcie się w płynącą wodę. Może uda się wypatrzeć ryby sporych rozmiarów, na które uwielbiają polować bieliki.

NA TROPIE POROSTÓW

Podczas wypraw zwróćcie uwagę na drzewa - zwłaszcza wygięte u dołu brzozy, których pnie porośnięte są przez wyjątkowe mchy i porosty. Podziwianie mikro świata rosnącego na drzewach pozwoli zmienić perspektywę patrzenia i zadumać się nad baśniowymi kształtami pełnymi barw, czasami do złudzenia przypominającymi rafę koralową. Jeżeli w plecaku znajdziecie miejsce na szkło powiększające - zabierzcie je. W parku udokumentowano około 200 gatunków porostów.

CHROBOTKOWE KRÓLESTWO

W Parku i jego otulinie znajduje się wiele miejsc gdzie można podziwiać dywany chrobotków - wyjątkowych porostów, które pod parasolem sosnowego lasu rozrastają się na dobre. Podziwiajcie je ze ścieżek i ze szlaków. Wiedzcie, że takimi porostami zajadały się renifery, które żyły na tej ziemi w czasach lodowego olbrzyma. Patrzcie także na drzewa - może uda się sobaczyć zwisające brodaczki.

Proponowane wyzwania są do zrealizowania jesienią (w listopadzie) zgodnie z wyznaczonym kalendarzem na Szlaku Dzikiej Odysei. Jeżeli zamierzacie przeżyć przygodę w innym czasie, zaprojektujcie wyzwania według swojego uznania. Skarbnicą inspiracji, informacji, przyrodniczej wiedzy i komunikatów turystycznych jest strona internetowa Parku, którą warto odwiedzić.

HORYZONT DALSZEJ PRZYGODY:

Nie ustawajmy w poznawaniu czasów, w których lodowy olbrzym odchodził z terenów Polski. Oprócz jezior i równin sandrowych jest jeszcze mnóstwo naturalnych rzeźb i cudów jakie pozostawił po sobie Lódwilk. Wyruszamy do wyjątkowej galerii dzieł chronionych w Wielkopolskim Parku Narodowym. Szlak Dzikiej Odysei jest pełen przyrodniczych niespodzianek. Niech Wasza Dzika Księga Życia wypełni się skarbami geologicznymi, botanicznymi i zoologicznymi, a Rodzinny Dziennik Ekspedycyjny miłymi wspomnieniami. Do zobaczenia na Szlaku pa pa! Niezapomniana przygoda trwa! Krystian Tyrański, Dzika Odyseja®

DZIKIE INSPIRACJE

Przygotujcie się do niezapomnianej przygody oglądając, słuchając i czytając relacji tych, którzy przeżyli Dziką Odyseję w tym Parku.

Filmy
Zobacz filmy
Podcasty
Zobacz podcasty
Refleksje
Zobacz refleksje
Twórczość
Zobacz twórczość

Kontakt

Chcesz przeżyć przygodę?
Skontaktuj się z nami!

tel: +48 509 818 228 email: biuroprasowe@dzikaodyseja.pl

Formularz kontaktowy