2. EKSPEDYCJA 2012

12.01-28.01.2012

23 lp. 22

Lądując po raz pierwszy w Tanzanii nie trafiłem od razu do królestwa zwierząt. W pierwszych dniach zderzyłem się z rzeczywistością afrykańskiego miasta, ze zgiełkiem, hałasem, nowymi zapachami, smakami, ciemnymi ulicami i barierą językową. Te wszystkie miejskie nowości w jakiś sposób są również fascynujące. Jak małe dziecko cieszyłem się wszystkim co mnie otacza. Całe szczęście, że organizacją ekspedycji, jej kalendarzem, wyprawami do parków zająłem się jeszcze przed wyprawą – w Polsce. Wsiadając do samolotu miałem już listę kontaktów, plan pobytu, miejsce noclegu i marzenia wypraw w teren. Po aklimatyzacji i dopracowaniu szczegółów wyruszyłem na pierwszą wyprawę do Parku Narodowego Arusha.

 

Na zboczach największego aktywnego wulkanu w Afryce (wulkanu Meru) wyostrzyłem spojrzenie. Pierwszym afrykańskim zwierzakiem jakiego zobaczyłem była żyrafa – przyrodniczy symbol Tanzanii. Widziałem także gerezy abisyńskie, potocznie nazywane latającymi małpami, zebry, żyrafy, bawoły, małą kolonię flamingów … i tyle. Zrozumiałem, że w jednym parku narodowym nie da się zobaczyć wszystkiego. Trzeba kontynuować safari, aby Dzika Księga Życia tworzona w formie zdjęć była bogata i różnorodna.

 

Pojechaliśmy do Krateru Ngorongoro. W tym niezwykłym miejscu spotkałem słonie, lwy, bawoły, nosorożce, antylopy, zebry, hieny i hipopotamy. Następnie ruszyłem Parku Narodowego Tarangire. Tam podziwiałem majestatyczne słonie. Wielkie wrażenie zrobiło na mnie spotkanie z lwicą i spojrzenie jej prosto w oczy. Leżała spokojnie przy drodze. Czuwała nad zabawą potomstwa. Było coś magnetyzującego w tym spotkaniu. Spotkania ze zwierzętami w Polsce najczęściej kończą się ich ucieczką. Lwica nie zamierzała tego robić. Przejmujące są chwile, gdy zwierzęta spoglądają prosto w oczy, nie wycofują się, nie płoszą i czasami nawet dają krok do przodu. To „spojrzenie dzikości” zwierząt jest przenikliwe i prześwietla duszę. Zaleca się, aby drapieżnym zwierzętom nie patrzeć prosto w oczy, ale w niektórych sytuacjach kontakt wzrokowy budzi niezwykłą fascynację.

 

Moim pierwszym kierowcą był masaj o imieniu Baraka. Jednego dnia zabrał mnie do swoich współplemieńców na bezkresny Step Masajów. Przy wodopoju w buszu przyglądałem się ich codziennej pracy, przysłuchiwałem śpiewom i oczywiście podziwiałem wysokie skoki!

 

Była to pierwsza ekspedycja, która pozwoliła zasmakować czym jest prawdziwe safari wymagające dotarcia do wielu miejsc, wypatrywaniu zwierząt i przeżywaniu przygody. Dzięki tym doświadczeniom na Szlaku Dzikiej Odysei można dziś poczuć smak i aromat przyrodniczej wyprawy w duchu safari.

 

Krystian Tyrański,
twórca Szlaku Dzikiej Odysei.

Zobacz inne opowieści

3. EKSPEDYCJA 2014

28.06- 29.07.2014

4. EKSPEDYCJA 2015

25.06 – 25.08.2015

1. WYPRAWA DO DZIKIEGO SERCA PLANETY

Brama do dziczy...

Kontakt

Chcesz przeżyć przygodę?
Skontaktuj się z nami!

tel: +48 509 818 228 email: biuroprasowe@dzikaodyseja.pl

Formularz kontaktowy